Algieria – wyprawa niezwykła na Saharę i tuareski festiwal Sebeiba

„Niezwykły” to przymiotnik nadużywany w opisach wypraw, podobnie jak „wyjątkowy” czy „piękny”. Jednak nie w tym wypadku.

Algieria bowiem, choć tak blisko Europy położona, pozostaje wciąż terra incognita na turystycznej mapie. Próżno szukać o niej wieści: czasem, z rzadka ktoś powróci i zauoroczony opisuje zjawiskowe piękno tutejszej pustyni i przeogromną życzliwość ludzi. Gdy pierwszy raz trafiłam do Algierii, poczułam się niczym w Birmie, bardzo dawno temu. Trafiłam do kraju nie odkrytego przez masową turystykę. Fascynującego, inspirującego i zachwycającego.

Wyprawa przez pustynię to przygoda życia.

To wtedy, zaczęłam marzyć, by wrócić tu na dłużej i przemierzyć pustynię śpiąc pod milionem gwiazd, słuchać śpiewu wiatru między skałami i zobaczyć jeden z bardziej niezwykłych festiwali świata: Sebeiba. Tuareskie spotkanie, na którym turystów praktycznie nie ma, są za to ludzie przybywający tu od lat by wspólnie świętować. I właśnie na taką jadę w tym roku z TORRE.

„Tuaregowie. Podróż muzyczna” 29.09-09.10.2017 – wyprawa jak z bajki, zresztą zobaczcie tu:

Tej jesieni po raz ostatni na wiele lat da się uczestniczyć w Sebeibie, bo festiwal ten wędruje w czasie i za chwilę obchodzony będzie we wrześniu a potem latem. Upał dobijający, zatem to ostatnia okazja, by wyruszyć na Saharę i wziąć udział w tym fascynującym festiwalu. Kilka migawek z niego zobaczycie tu.

Algierczycy to wspaniali ludzie. Zresztą – zobaczcie sami:

Share

Dodaj komentarz