1000 szklanek herbaty ver. 2.0

O czym ten post? O niezwykle ciekawej książce!

Robb Maciąg. 1000 SZKLANEK HERBATY (ver. 2.0) – ten nr wersji ważny!

Ania

To jedna z tych książek, które wciągają bez reszty. Zaczynasz czytać – i nie możesz się oderwać. „1000 szklanek herbaty” to książka pełna ciepła,  przywracająca wiarę w ludzi, a przede wszystkim – kapitalnie napisana!

Uwielbiam Roba za jego poczucie humoru i dystans do siebie. A także za to, że nie koloryzuje, nie tworzy mitów, nie pręży muskułów (choć  mógłby, bo przejechanie rowerem od Syrii do Chin to przecież wyczyn!). Po prostu jedzie Jedwabnym Szlakiem, spotyka różnych ludzi, pije w nimi herbatę i bez wikipedycznej dydaktyki opisuje miejsca widziane po drodze. To wielki dar – tak umieć pisać, by czytelnik miał poczucie, że towarzyszy autorowi w podróży.

Jak uprzedza we wstępie: „To nie jest książka o naszym bohaterstwie. To  jest książka o kolejnych szklankach herbaty w obcych krajach, wśród obcych twarzy.” Tyle, że po przeczytaniu tej książki kraje nie wydają się obce, a twarze należą przyjaciół.

Gdy doczytałam do ostatniej strony miałach ochotę rzucić wszystko, wsiąść na rower i ruszyć przed siebie w świat. Muszę się tylko nauczyć  zmieniać opony, bo bez tego trudno byłoby daleko zajechać. Jeśli chcesz przeczytać doskonałą książkę i zainspirować się do własnej podróży – sięgnij po „1000 szklanek herbaty – ver 2.0”. Tylko lojalnie uprzedzamy: to wciąga! Jak skomentował nasz przyjaciel: „Tak dobrze się czyta, że aż nogi bolą od pedałowania!”. A jak napisał Robb na swej stronie: „Znam kilka osób, które dzięki tej książce (dostaliśmy maile i pocztówki!) wyjechało w świat, więc uważajcie – zabrzmi jak kiczowaty cytat motywacyjny, ale ta książka, naprawdę, może zmienić życie. Mamy na to dowody! ”

Gotowi na przygodę? POLECAM!

My mamy tylko dwie ale… 1000 szklanek herbaty w książce

Krzysztof

Długo się rodziła moja recenzja oj długo…  No ale Robb… ciekawy byłem jak czyta się Twoją książkę  z podobnej pozycji w jakiej Ty byłeś… wydawcy!

Jest to książka niezwykła to pewne. Ale niezwykła jest również przez to, że została wydana w crowdfoundingu. Dzięki czemu uniknięto zmory autorów – wymogów wydawnictw!
A wymogi są często takie, że nadzieje autora i końcowy efekt to niestety dwa światy ze sobą mające niewiele wspólnego!

Ta książka teraz jest kompletna. Bo jest to książka osobista z treści, ale jest to też książka taka, jaką autor chciał Wam Czytelnicy przekazać jako swoje dzieło.

O czym jest ta książka? O podróży, podróży rowerami, które szczególnie na tym herbacianym szlaku bardzo zbliżają do miejscowych ludzi. Kiedy się siedzi w akwarium zwanym samochodem to ciężko nawiązać kontakt i jest zupełnie inaczej. Jesteśmy obcy…

Bardzo mi się również podobał pewien dystans do siebie i podróży jaki prezentuje Robb. To co pisze to fakty bez koloryzowania. Oczywiście każdy przeżywa swoją podróż, i są tu zawarte uczucia Autora, ale niektórzy z podróży robią wyprawę na Marsa. Reklamują się, że odkryli to co inni przeżyli już wiele lat temu.

W tej książce tego nie ma ale są odkrycia.  Odkryciem najważniejszym (lub potwierdzeniem tego w co sami wierzymy)  jest chyba to, że jeżeli jesteś blisko ludzi na szlaku, to spotkani, odwdzięczają się swoją bliskością. Ten arbuz, za który ktoś nie chciał pieniędzy, a przywiózł go z daleka bo usłyszał,  że jadą na rowerach przez pustynię, a on ma łatwo bo ma przecież samochód, niech będzie takim symbolem. Będąc blisko ludzi i nie budując sztucznych barier podróżuje się łatwo i bezpiecznie. Bo ludzie tak naprawdę są dobrzy.

I nie napiszemy Wam, że w Argentynie mieli burzę śnieżną i jak to się skończyło…. chociażby dlatego, że w Argentynie ta opowieść się nie dzieje, ale też dlatego byście mogli jechać z nimi bez żadnych, gdzieś tam w tyle głowy zapamiętanych opowieści…

Robb! Szacun! Piękna książka!

Gdzie kupić???

Jedyny adres, który możemy polecić: http://robbmaciag.pl/produkt/tysiac-szklanek-herbaty-2-0/


PlanetaKobusów.pl

Share